RSS

Blogi Portalu Górskiego

Zapraszamy do lektury blogów ludzi związanych ze wspinaniem, górami i podróżami.

Posts tagged 'Everest'

Ruszył projekt 'Najmłodsza Polka na Evereście - Ekspedycja 2017'

Everteam 2017
Category: Wszystkie wpisy

Oficjalnie, z kopyta RUSZYŁ projekt crowdfunding'owy 'Najmłodsza Polka na Evereście - Ekspedycja 2017'!
Nie ma odwrotu :) Z udziałem KAŻDEGO z WAS w akcji mamy ogromną szansę na postawienie kroku naprzód
w historii polskiego himalaizmu kobiecego odnawiając rekord sprzed niemal 11 lat !!
- Kto jak nie MY!

DOŁĄCZ DO DRUŻYNY:
>> https://polakpotrafi.pl/projekt/najmlodsza-polka-na-everescie

20160609 173646

wyprawa  Sagarmatha  PolakPotrafi  himalaje  Everteam2017  Everest  Crowdfunding

 

Dziś rozpoczynamy swoja przygodę z blogiem EVERTEAM – MT. EVEREST 2017 na Portalu.

Everteam 2017
Category: Wszystkie wpisy

KIM JESTEŚMY?

Jesteśmy parą podróżników i górskich zapaleńców. W przyszłym roku pragniemy sięgnąć po marzenia zlokalizowane na wysokości 8.848 m n.p.m. , na szczycie MT.EVEREST!

Nasz team – EVERTEAM!

Sylwia Bajek – Projekt ‘Najmłodsza Polka na Evereście – Ekspedycja 2017’

Szczepan Brzeski – Korona Ziemi, wersja 9 szczytów – z czego Everest stanowił będzie ostatni!

Fot. Ze szczytu Island Peak/ Imja Tse, 6189 m n.p.m. Nepal, kwiecień 2016

himalaje  góry wysokie  Everest

 

"Everest: Na pewną śmierć", czyli "Nie oceniaj książki po okładce"

Tam, gdzie urywa się szlak
Category: Wszystkie wpisy

Tego dnia zanosiło się na kolejny festiwal zamulania na mojej prowizorycznej uczelni. Wydział Wychowania Fizycznego na Politechnice Opolskiej (tak na politechnice, to nie pomyłka) postanowiono ulokować na takich obrzeżach miasta, że metr dalej rolnik orze na traktorze. Jak co dzień szedłem tam „z buta” 4 km, bo przecież tylko burżuazja jeździ miejskim ;) i jak co dzień wstąpiłem do sklepu po bułki. Patrzę i oczom nie wierzę. W przybytku słynącym głównie z walki o karpia rzucili książki. Przeglądam. Ze stosu opowieści o tym samym, czyli o niczym, wydobywam coś co zdecydowanie wyróżnia się okładką. W zasadzie jest to jedna z najładniejszych okładek jakie kiedykolwiek widziałem. Stojący na skalnym urwisku himalaista spogląda na skąpany w świetle wschodzącego słońca szczyt Czomolungmy. „Everest: Na pewną śmierć”- przemawia do mnie tytuł. Biorę! Na wykłady będzie jak znalazł. Nie pamiętam o starym porzekadle: „Nie oceniaj książki po okładce.”

z18696933QEverest--Na-pewna-smierc

weathers  śmierć  Everest  beck

 

Śmierć w 3D

Tatry na rudo
Category: Wszystkie wpisy

Rok 1996. U podnóży najwyższej z gór mienią się kolorami dziesiątki namiotów, tętni życie. Organizatorzy komercyjnych wypraw wprawdzie przebąkują coś z rzadka o jakiejś strefie śmierci, obrzęku mózgu czy płuc, o odmrożeniach i ryzyku. Brzmi to jednak raczej jak jeden z wielu zabiegów mających na celu dowartościowywanie klientów, łechtanie ich wybujałych ego, poprzez podkreślanie ich odwagi, niż jak realna przestroga.

Bo i czego się bać...? Od kilku lat tego typu wyprawy zdają egzamin, zadowoleni klienci powracają do domu jako pogromcy najwyższego szczytu świata. Wiadomo, warunki są surowe, a zagrożenie zawsze czyha gdzieś obok. Ale przecież wszystko jest pod kontrolą. Niepokoi trochę tłok w bazie, fakt ustalenia ataku szczytowego na ten sam dzień przez kilka ekip. No ale: oj tam, oj tam, jakoś to będzie, alleluja i do przodu. Aż dziw bierze że nie było tam żadnych Polaków ;).

Oczywiście to się musiało skończyć źle. Strefa śmierci nie nosiłaby swej niechlubnej nazwy, gdyby ktoś w niej od czasu do czasu nie umarł. Co zdarzyć się może każdemu, kto się tam zapuszcza. Bez względu na to, ile za tę wycieczkę zapłacił.  

Następuje zatem spektakularna klęska. Spektakularna na tyle, że w 20 lat później powstaje o niej kasowy film.

recenzja  góry  film  Everest