21268795232 4d1dd765fd

Budzik dzwoni punktualnie o 3:55, nie bez problemu otwieram oczy, sprawdzam ostatnie pro-gnozy otrzymane już po zaśnięciu. Nie jest dobrze… Mimo to wstaję żwawo. Wraz z Andrzejem (EndrjuBB) robimy burzę mózgów. Mieliśmy dziś w planie jeden z głównych celów wyjazdu, drogę na którą czaimy się od paru dni. Również i tym razem nic z tego. Prognozowane, jeszcze wieczorem, intensywne opady na 17 przesuwają się na 14, od południa może już zacząć popady-wać. Nie mamy najmniejszych szans. Rozchodzimy się z powrotem do swoich namiotów.