Połowa marca to moment, kiedy narciarstwo zjazdowe w Polsce powoli się zwija. I albo przenosi się w Alpy, albo sprzęt musi czekać do następnej zimy.

Od kilku lat ostatnie tygodnie sezonu spędzałam pracując w Alpejskich ośrodkach, gdzie długie dni i wiosenne słońce sprawia, że szusy po śniegu stają się już tylko przyjemnością.  Jednak tej wiosny plan był inny.  Dzięki uprzejmości Stowarzyszenia Instruktorów i Trenerów Narciarstwa wybrałam się na Międzynarodowy Kongres Instruktorów Amatorów (IVSI) w Hakubie, Japonii.

trasa