Pamiętam jak ponad dwa lata temu wspinając się na Gran Canarii spotkałam pewnego Polaka (chyba miał na imię Rałaf), który tam mieszka. “Mieszkasz tu? Na takiej małej wyspie?” -pytałam z lekkim niedowierzaniem. Jak w ogóle można postanowić mieszkać na tak małej powierzchni- myśłałam. Po krótkiej rozmowie zrozumiałam, że można oraz, że może być to wymarzone życie (oczywimście dla innych, nie dla mnie!).

P9051822