Dawno nie pisałem niczego na moim blogu, ale powiedzmy sobie szczerze, że nie zawsze jest o czym. Ostre zamieszanie w moim życiu, spowodowane narodzinami Igi, sprawiło że niby się wspinałem, jeździłem tu i tam, ale tak naprawdę niewiele z tego wynikało. Kiedyś wydawało mi się że bez problemu wszystko potrafię ogarniać, a mówienie że trzeba mieć ,,czystą głowę”, żeby robić trudne drogi to jedna wielka ściema.