Kiedy w ten weekend tak leżałem sobie na trawie na Słowacji i patrzyłem na piękne i prawie "dziewicze" Tatry Bielskie, pomyślałem sobie, że biorąc pod uwagę moją niepełnosprawność mógłbym sobie wybrać jakąś inną pasję (np. brydż towarzyski albo szachy :) ). A ja, jak na złość :). tylko te góry i wspinanie.Ponieważ znowu jestem w Zakopanem na rehabilitacji, postanowiłem spożytkować ten czas również na jakiś wypad w Tatry.

Blog Bartosza Michalaka

 

Dzięki pomocy po raz kolejny znajomych z Polskiego Stowarzyszenia Przewodników Wysokogórskich, udało mi się podejść do Dolinki za Mnichem i dalej w stronę Mnicha.