Do napisania tych paru słów zainspirowały mnie ostatnio różne wydarzenia z mojego życia. Między innymi fakt, że ostro zabrałem się za ćwiczenia, motywację itd. I ostatnio też przeglądałem swoje stare zdjęcia z gór na których jest chłopak- ja, uśmiechnięty, dużo młodszy, życiowo trochę jeszcze pewnie „naiwny”, ale co najważniejsze NIEŚWIADOMY i mimo że zdobywa wysokie góry, chyba SŁABY.

O zmianie i oswajaniu...

Już wyjaśniam. Otóż od tamtych chwil wiele się zmieniło.