Święta Wielkanocne spędziłem niezbyt oryginalnie, postawiłem na sprawdzoną miejscówkę jaką jest słoweński OSP. Nie przestraszyliśmy się tłumu Polaków, który zawsze w kwietniu bawi w tym rejonie. Tak jak przewidziałem, wszyscy mówią że jadą do Ospu, a to kto tam pojedzie to już jest inna sprawa.