Blogi Portalu Górskiego

Zapraszamy do lektury blogów ludzi związanych z wspinaniem, górami i podróżami.
    

    ROZEJRZYJ SIĘ

    Category: Wszystkie wpisy

    Tym razem, chociaż też jestem w ośrodku 'Marzenie" w Zakopanem, ale moje przemyślenia nie będą, jak to zwykle bywa, ze stołówki przy kawie, ale przy herbacie, na balkonie i z pierwszego piętra. :)

    bm zdj 1

    Tak sobie tam ostatnio siedziałem i obserwowałem między innym zwykłą drogę. I patrzyłem na samochody, które co i rusz tam jechały. I nagle, na tej drodze pojawił się wóz konny, stworzył się wielki korek i niektórzy zaczęli trąbić.

    O co chodzi?

    avatar
    0
    05 maj 2014, 07:41
     

    Miss Schweizz

    Category: Wszystkie wpisy

    Zaliczam pierwsze dni pobytu w moim ulubionym kraju - Szwajcarii. Nadal nie mogę do końca uwierzyć że tutaj jestem, wspinam się i każdego rana łapię wzrokiem zaśnieżone szczyty Alp...

    Z dojazdem miałem trochę fartu bo znalazłem na Blablacarze gościa który zawiózł mnie do samego Innsbrucka. Dalej mała przygoda ze spaniem na stacji technicznej i próbami wyjechać z Imstu aż w końcu łapię szczęśliwą falę i koło piętnastej już siedzę w Andeer, jem szwajcarski ser i czekam na Muppeta z Karolem.

    miss schweizz d

    avatar
    0
    02 maj 2014, 10:37
     

    Szczęśliwy koniec wyjazdu

    Category: Wszystkie wpisy

    Jeszcze tydzień temu nad głową pojawiły się czarne chmury. Zapowiadało się, że skończy się zupełną klapą, ale szczęście uśmiechnęło się po raz kolejny.

    Przede wszystkim kolano rehabilitowało się w tempie ekspresowym. Co prawda nie mogłem robić żadnych wkrętek ale też nie było takiej potrzeby.

    Końcówkę wyjazdu zacząłem od oględzin stopnia zalania projektu Andrady. Okazało się, że rzeka nad drogą nie wezbrała i wystąpiła jedynie wilgoć powierzchowna, która ustąpiła dnia kolejnego. W międzyczasie do Siurany doleciał Jędrek, który stał się towarzyszem od liny i do wina. Po tym jak przez ponad tydzień w skały chodziliśmy tylko w trójkę tzn. Basia, Antek i ja, poczułem wreszcie komfort, że mogę wspinać się wtedy, kiedy chcę, a nie kiedy dziecko śpi lub zawiesi się na ładowaniu piachu na ciężarówkę.

    Chyba śpi... Można się wspinać...

    Chyba śpi... Można się wspinać...

    avatar
    0
    30 kwiecień 2014, 21:43
     

    WIDZĄC NIE PATRZĄC

    Category: Wszystkie wpisy

    Niestety albo stety, ale tak się w moim życiu potoczyło, że póki co mieszkam sam. I kiedy tak czasem siedzę w pustych, "czterech ścianach" to bywa nudno i smutno. Chociaż mój psycholog obliczył kiedyś, że ścian nie jest cztery, a ponad piętnaście- niby lepiej brzmi, ale nie zmienia to faktu że i tak jest w nich pusto. :)

    Ale kiedy jest mi już tutaj źle, albo robi się monotonnie, to zamykam wtedy oczy i staram uspokoić swoje wszystkie lęki, obawy i myśli. Może trochę, jakby to powiedział poeta, "patrzę wtedy bardziej sercem".

    bartek m widzac 1

    avatar
    0
    23 kwiecień 2014, 08:55
     

    Regres

    Category: Wszystkie wpisy

    Druga połowa wyjazdu okazała się niezbyt szczęśliwa. Próby na La capelli przestały przynosić spodziewane efekty. Mimo nagłego wzrostu temperatury starałem się tym nie przejmować i robić swoje. Konsekwencją tego stały się głębokie rany od ostrych chwytów. Krwiaki pod skórą nie pozwalały na przyłożeniu się do ruchów w 100%, a tylko w ten sposób można się po tej drodze poruszać. Receptą na te bolączki miały być przenosiny na inne drogi by rany powoli się zagoiły.

    Efekt to pojawienie się kolejnych dziur i pogłębienie starych. Z mocą nie było tak źle, dzień po dniu przechodzę bez problemów dwie drogi cenione na 8c, a kolejnego rozpatentowuje projekt Daniego Andrady w granicach 8c+-9a. Po rescie spadam już na ostatnim trudnym ruchu i wydaje się, że droga jest na widelcu.

    La Capella, fot: Alex Raczyński

    La Capella, fot: Alex Raczyński

    avatar
    0
    22 kwiecień 2014, 12:55
     

    W rytm deszczu...

    Category: Wszystkie wpisy

    W rytm deszczowych dni toczy się nasza skalna działalność. Ostatnie dni trzeba było planować spontanicznie. Mokra skała w Siuranie zmusiła nas do ruszenia się w mało znany ale przedniej urody rejon Masriudoms. Ogromna grota usiana systemem kaloryferów przypomina bardziej przewieszone sektory Rodellar niż Siurany. Najdłuższe drogi sięgają 60 merów sprawiając, że wspinaczka zamienia się w istne maratony. Przyzwyczajony w ostatnich miesiącach tylko do bulderowania nie czuje się tu komfortowo. Szybko puchnące przedramiona zamieniają wspinaczkę w koszmar. Alex chyba czuje się podobnie lecz mimo wszystko podnosi swój rekord OS do stopnia 8b. Ja spadam z ostatnich metrów tej samej drogi i na pocieszenie pozostaje zrobienie oesem dwóch 8a+.

    Masriudoms -_pod_sciana-m

     

    avatar
    0
    07 kwiecień 2014, 09:59
     

    Jajecznica na boczku

    Category: Wszystkie wpisy

    Chociaż nie jest to wynik moich noworocznych postanowień (uważam, że nowe postanowienia nie muszą się wiązać ze zmianą daty, bo zawsze jest na nie odpowiedni czas), ale ostatnio zająłem się pracą nad sobą, nad swoimi emocjami, wartościami, głosem wewnętrznym itd.

    I właściwie to już o tym wiedziałem, ale coraz bardziej przekonuje się, że nasze odczucia subiektywne, nastrój, nastawienie itd., mają bezpośredni wpływ na postrzeganie świata. I bardzo często coś obiektywnie widziane przez dwie osoby i z pozoru to samo, może być przez nie odbierane w zupełnie inny sposób. Kojarzy mi się tu ta słynna butelka, która dla jednego jest do połowy pusta, a dla drugiego do połowy pełna. I w sumie to oboje mają rację.

    avatar
    0
    17 styczeń 2014, 10:54
     

    Konkurs Fotograficzny "Górski Kalendarz"

    male dolomity

    Popularne

    Blogi

    FundacjaTOPR 271x62_v1

    TOPR SystemMonitoringuPogody_271x62

    Zagrożenie Lawinowe w Tatrach

    Statystyki

    • Artykułów: 9957
    • Odsłon artykułów: 27269562
    
    ';