W poprzednim poście zapowiadałem niespodziankę, i oto ona: w tym roku niestety nie udało się nam uzbierać wystarczających funduszy na wyprawę do Ameryki Południowej na Aconcaguę, więc w ciągu jednego dnia wymyśliłem i zarazem zadecydowałem, że lecę do Australii. Była to naprawdę spontaniczna decyzja, ale nadarzyła mi się taka okazja, którą szkoda byłoby odrzucić. Oczywiście będąc w Australii grzechem byłoby nie zdobyć najwyższego szczytu - Góry Kościuszki (2228m n.p.m.) Jest do kolejny szczyt zaliczany do Korony Ziemi.

1 Copy