A w sobotnie popołudnie w Sokolikach pojawiło się słoneczko. Pierwszy dzień wiosny sprawił nam niespodziankę. Nam, i jeszcze paru stęsknionym osobom, które wbrew prognozom pogody zdecydowały się przyjechać. Szliśmy, nie śpiesząc się za bardzo, przez polanę do Szwajcarki. Nic się nie zmieniło.