Nawet nie wiem od czego zacząć, ale może na razie troszkę w skrócie. Ostatnio wiele się wydarzyło, ale teraz już wszystko wraca do normy. Głównym zdarzeniem, które najbardziej namieszało w głowie, był wypadek, który mieliśmy z kolegą 4. marca w Słowackich Tatrach Wysokich. I tu zacznę może od początku...