głowne Copy

Tydzień ma się ku końcowi, więc w weekend przydałoby się uderzyć gdzieś w Tatry, żeby oderwać się od szarej codzienności. Prognozy optymalne, decydujemy się w sobotę 16. kwietnia 2016 roku uderzyć , zresztą nie bez powodu na grań Żłobistego Szczytu. Tym powodem jest zawieranie się naszej trasy w Głównej Grani Tatr Wysokich.

Wyjazd z Andrychowa o 2:00, żeby o 5:00 zameldować się na parkingu przy stacji elektriczki „Popradzkie Pleso”. Zakładamy zimowe buty, bo przecież wysoko w Tatrach jeszcze zima w pełni, i ruszamy w kierunku Popradzkiego Stawu. Asfalt kończy się niesamowicie szybko, dzięki dobremu humorowi i przyjemnym rozmowom o naszej, planowanej na ten rok, wyprawie w Kaukaz. Przy schronisku zjadamy, przygotowane dzień wcześniej w domach, śniadanko no i nie pozostaje nam nic jak iść w górę, w stronę Doliny Złomisk. Zauważamy też, że tafla na Popradzkim Stawie jest już na dobrej drodze do szybkiego zniknięcia :)