Według starożytnych koncepcji filozoficznych "byt" jako taki przydarza się okazjonalnie i jest jedynie pewnym wyjątkiem, przerywnikiem od stanu naturalnego jakim jest stan "niebytu". Kiedyś niczego nie było i za jakiś czas niczego nie będzie.

Analogicznie, nasze bycie, istnienie w przestrzeni "tu i teraz" to tylko chwila, przysłowiowe "pięć minut" i w jakimś sensie cud oraz przywilej. Zresztą całe życie to ciągły "byt i niebyt", to przypływy i odpływy, to początki i końce, to cztery pory roku, to siedem dni tygodnia itd., to symboliczne góry i doliny i znów góry i doliny.