Khan Tengri to położony na granicy Kirgistanu i Kazachstanu szczyt liczący 7010m. n.p.m.… Tak radziecki spiker mógłby zacząć opowiadać o naszej wyprawie. Ja chciałem jednak rozpocząć od nieco innej strony- od tego, jak się to wszystko zaczęło.

We Khan do it!

We Khan do it!

W tym mniej więcej okresie, rok temu, byliśmy w trakcie przygotowań do wyprawy która miała być spełnieniem naszych marzeń o górach Azji centralnej. Nasz ubiegłoroczny projekt, Pik Lenin 2013 pozwolił nam, trzem studentom lubelskiego UMCS zmierzyć się nie tylko z tym siedmiotysięcznym szczytem, ale również z trudami organizacji wyprawy do serca Azji. I choć załamanie pogody nie pozwoliło nam zdobyć szczytu, wszyscy wyjeżdżaliśmy z Kirgistanu przekonani że nasza wyprawa okazała się naszym osobistym sukcesem. I już wtedy wiedzieliśmy, że do tego kraju wrócimy. W tym roku startujemy z kolejnym projektem. Tym razem działać będziemy w górach Tien-Shan, a celem naszej wyprawy będzie najpiękniejszy szczyt Kirgistanu, Khan Tengri. Mało jest gór tak charakterystycznych, jak Władca Niebios. Kształt niemal idealnego stożka, oraz skala trudności sprawiły że zyskał wśród wspinaczy przydomek „małego K2”. Z tego względu, decyzja obrania go za cel została przez nas dokładnie przemyślana. Po rozważeniu jednak naszych doświadczeń, i zestawieniu ich z dostępnymi informacjami o szczycie, odpowiedź mogła być tylko jedna: We Khan do it!

We Khan do it!

We Khan do it!

2. Uczestnicy

Jesteśmy grupą przyjaciół z Lublina. Połączyła nas wspólna pasja – góry. Jako członkowie Uczelnianego Klubu Turystycznego „Mimochodek” przemierzyliśmy pasma polskich Karpat Zachodnich, ukraińskich Karpat Wschodnich oraz rumuńskich Karpat Południowych. Maszerowaliśmy alpejskimi dolinami, zdobywając m.in. najwyższy szczyt Austrii – Grossglockner (3798 m n.p.m.). Podziwialiśmy również piękno Gruzji, zdobywając szczyty takie jak Kazbek (5033 m n.p.m.) czy Orstveri (4256 m n.p.m.). Nasze oczy zaczęły jednak spoglądać coraz dalej na wschód. W 2013 roku udało nam się zrealizować marzenie o wyprawie do Azji Centralnej. Podczas wyjazdu w rozległe góry Pamiru zmierzyliśmy się z pierwszym szczytem siedmiotysięcznym - Pikiem Lenina, docierając jedynie do wysokości 6400 m n.p.m. z powodu załamania pogody. Pomiędzy wyjazdami nie czekamy biernie, ale staramy się doskonalić nasze umiejętności, zdobywać doświadczenie techniczne i poprawiać osiągi kondycyjne. Bieganie, wspinaczka, jazda na rowerze i rajdy na orientację to nasza codzienność, której ukoronowaniem jest wyjazd wysokogórski.

Tomasz Duda - student piątego roku prawa UMCS, przesiąknięty turystyką i aktywnym spędzaniem każdej chwili wolnego czasu. Pasjonat historii, militariów, członek grupy rekonstrukcji historycznej. Często porusza się rowerem, ale zdecydowanie woli górskie, piesze wędrówki i długie marsze. Amator biegania i rajdów przygodowych na orientację. Kończy realizacje projektu "Łuk Karpat 2010-2014". W Alpach zdobył Grossglockner (3798 m npm),  w Kaukazie Kazbek (5033 m npm) i Orstveri (4258 m npm). W 2013 r., podczas wyprawy "Pik Lenin 2013" przy załamaniu pogody osiągnął wysokość 6350 r. m npm.
Autor bloga Student w podróży.

Tomasz Duda

Tomasz Duda

Janusz Czarnobil - student piątego roku prawa UMCS. Niepoprawny optymista, miłośnik muzyki rockowej i szeroko pojętej fantastyki. Podróżowanie i wędrówki górskie na stałe wpisały się w jego życie. Maratończyk, uczestnik rajdów na orientację. Z górami wysokimi mierzył się w Alpach (Grossglockner, 3798 m npm), na Kaukazie (Orstveri, 4258 m npm; Kazbek, 5033 m npm) i w Pamirze (Pik Lenina, do wysokości 6350 m npm).

Janusz Czarnobil

Janusz Czarnobil

Jan Bałabuch - student piątego roku prawa na UMCS w Lublinie. Pasjonat podróżowania pod każdą postacią, historii oraz szeroko pojętej aktywności sportowej. Przygodę z wspinaczką rozpoczął w wieku 8 lat, zdobywając wraz z ojcem Rysy. W 2013 r., podczas wyprawy "Pik Lenin 2013" osiągnął wysokość 6350 r. m npm.

Jan Bałabuch

Jan Bałabuch

Marcin Kowalik - wiedziony ciekawością i chęcią poznawania świata, podróżuje i szuka nowych możliwości odkrywania. Wyprawy rowerowe, tramping, trekking, narty, czy wspinaczka należą do aktywności którymi się ekscytuje. Otwarty również na pływanie, nurkowanie, latanie i inne – nie nazwane jeszcze - sposoby przemierzania przestrzeni. Ograniczony przez czas i materię. Najwyższa wysokość, jaką osiągnął to Kazbek 5033 m n.p.m. (Kaukaz), a do najciekawszych zdobytych szczytów zalicza: Hvannadalshnúkur 2010 m n.p.m. (Islandia) i Tubkal 4167 m n.p.m. (Atlas Wysoki). Z zasady nie uczestniczy w wyprawach zorganizowanych z przewodnikiem.

Marcin Kowalik

Marcin Kowalik

3. Plan wyprawy

Wyprawa odbędzie się w dniach 20.07.2014 – 13.08.2014, łącznie będzie trwać 24 dni.
Dzień 1 przylot do Bishkeku i przejazd do Karakolu
Dzień 2    przejazd do obozu Mayda Adir
Dzień 3 - 6 trekking do Base Camp
Dzień 7    podejście do Camp 1 i organizacja obozu
Dzień 8    aklimatyzacja w Camp 1
Dzień 9    podejście do Camp 2 i organizacja obozu
Dzień 10 aklimatyzacja w Camp 2
Dzień 11 podejście do Camp 3 i nocleg
Dzień 12 pzejście i odpoczynek w Camp I
Dzień 13 podejście do Camp III
Dzień 14 - 15 atak szczytowy
Dzień 16 - 17 rezerwa czasowa
Dzień 18-21 droga z Base Camp do Mayda Adir/lot
Dzień 22 droga z Mayda Adir do Karakol
Dzień 23 droga z Karakol do Bishkeku
Dzień 24 wylot do Polski

4. Opis wyprawy

4.1. Wprowadzenie
Khan Tengri , położony w paśmie Tien-Shan jest szczytem tyleż pięknym, co niebezpiecznym. Będąc najbardziej na północ wysuniętym siedmiotysięcznikiem,  jest szczytem zimnym i surowym. Mrozy do -25*C czy dwumetrowe opady śniegu w lecie, to tylko niektóre atrakcje jakie zapewnia. Większość osób zdobywających szczyt dociera do Base Camp helikopterem, ze względu na oszczędność czasu. My przez wzgląd na minimalizację kosztów zdecydowaliśmy się na trekking lodowcem Inlychek. Marsz przez drugi pod względem długości lodowiec świata z całością sprzętu górskiego stanowi trudność omijaną przez większość, lecz zapewnia możliwość stopniowego zdobywania aklimatyzacji, do wysokości 4000m. n.p.m. Wejście na szczyt drogą klasyczną niesie ze sobą ryzyko w postaci wysokiego zagrożenia lawinowego, zmiennego uszczelnienia lodowca, trudności technicznych w partiach szczytowych, oraz częstych załamań pogody.

4.2. Dojazd
Dojazd do celu – Khan Tengri został podzielony na 2 główne etapy: samochodowy oraz pieszy, świadomie rezygnując z transportu śmigłowcem (dopuszczamy jednak powrót „nad chmurami” z pod szczytu do Bazy Mayda Adir).

Etap I
1. Bishkek – Karakol, 390km

Etap I

Etap I

2. Karakol – Baza Mayda Adir, 150 km

Etap I

Etap I

Etap II
1. Baza Mayda Adir (2600 m n.p.m.) – obóz w dolinie Inlychek (2770m)
- Ścieżka wzdłuż rzeki o długości 19km, deniwelacja 460m, średnie nachylenie trasy 3,5%
2. Obóz w dolinie Inlychek (2770m) – czoło lodowca (2950m)
- Ścieżka po morenie lodowcowej o długości 19km, deniwelacja 270m, średnie nachylenie trasy wynosi 2%
3. Czoło lodowca (2950m) – jezioro Merzbahera (3520m)
- Marsz po lodowcu o długości 19km, deniwelacja 885m, średnie nachylenie trasy wynosi 6%
4. Jezioro Merzbahera (3520m) – Base Camp (4070m)
- Marsz po lodowcu o długości 22km, deniwelacja 980m,  średnie nachylenie trasy wynosi 4%

Etap II

Etap II

4.3. Opis akcji górskiej

4.3.1. Specyfika drogi wspinaczkowej

Schemat drogi, nr.1, http://www.altissima.org/image/g47.gif

Schemat drogi, nr.1, http://www.altissima.org/image/g47.gif

Na szczyt Khan Tengri prowadzą dwie klasyczne drogi – północna i południowa. Nasza wyprawa przemieszczać się będzie po osi drogi południowej, tzw. Drogi Pogrebeckiego, wytyczonej przez pierwszego zdobywcę w 1931 r. W rosyjskiej skali wspinaczkowej, wyceniana jest ona na 5A (teoretycznie tożsamy poziom trudności z klasyczną drogą na Pik Lenina, praktycznie dużo bardziej wymagająca). Punktem startowym wypraw jest Base Camp położony na morenie lodowca Południowy Inylchek, na wysokości 4.070m n.p.m. Marszruta z Base Camp do szczytu mierzy około 15km.

4.3.2. Przebieg drogi

Wyruszając z Bace Camp (ok. 4070 m n.p.m.)w kierunku szczytu planujemy założyć trzy główne obozy. Camp 1 położony będzie na 4200-4400 m n.p.m., w odległości ok. 7-7,5 km od Base Camp. Droga przez lodowiec należy do łatwych i stosunkowo bezpiecznych. W sezonie przeważnie droga oznaczona jest traserami, które kluczą ścieżką pomiędzy szczelinami. Trasa ulega modyfikacji w trakcie sezonu. Droga do obozu pierwszego zajmuje 1,5-3 h . Początkowo wiedzie moreną, następnie przekracza lodowiec. Stromizna nie większa niż 5%, deniwelacja 350 m. Nocleg w namiotach.

 Poglądowa wizualizacja drogi Pogrebeckiego, program Google Earth

Poglądowa wizualizacja drogi Pogrebeckiego, program Google Earth.

Camp 2 znajdować się będzie na wysokości ok. 5350 m n.p.m. Marsz do niego to najbardziej niebezpieczny fragment z całości drogi. Najpierw obchodzi ona łukiem skalne żebro, następnie wiedzie stromym lodowcem Semienovski, pełnym seraków i szczelin. Początkowo prowadzi szeroką doliną, która ze wzrostem wysokości zwęża się w tzw. butelkę, odcinek najbardziej narażony na lawiny spadające z południowej ściany położonego w sąsiedztwie Piku Czapajewa. Po przejściu butelki teren wypłaszcza się i pozwala na postawianie namiotu lub wykopanie jamy śnieżnej. Trasa z Camp 1 do Camp 2 mierzy ok. 3,5 km i zajmuje 5-8 h marszu , średnie nachylenie odcinka to 30%, maksymalne 60%. Deniwelacja pomiędzy obozami wynosi ok. 950 m .

Rysunek 2

Rysunek 2

Camp 3 znajduje się pod zachodnią przełęczą, na wysokości ok. 5900 m n.p.m. Trasa wiedzie terenem śnieżnym, łatwiejszym i mniej uszczelnionym od poprzedniego odcinka. Przed przełęczą stok staje się bardziej stromy i przybiera formy śnieżno-lodowej ścianki. Trasa z Camp 2 do Camp 3 mierzy niecałe 2 km, średnie nachylenie odcinka do 40%, maksymalne 67%. Deniwelacja pomiędzy obozami wynosi 550 m. Nocleg w namiotach lub jamach śnieżnych. Z racji wysokości i temperatury, jamy preferowane.

Rysunek 3 Schemat grani zachodniej Khan Tengri, http://www.altissima.org/image/g44.gif

Rysunek 3 Schemat grani zachodniej Khan Tengri, http://www.altissima.org/image/g44.gif

Szczyt Khan Tengri wliczając kopułę śnieżno-lodową mierzy 7010 m n.p.m. Trasa biegnie początkowo przez zaporęczowaną lodową ściankę, która wychodzi na tzw. grań zachodnią. Pierwszy odcinek tej formacji jest stosunkowo łagodny, o charakterze śnieżno-skalnym i nachyleniu ok. 30-50%. Od strony kazachskiej występują nawisy, które trzeba obchodzić formacjami skalnymi. Od wysokości 6400 m n.p.m. grań nabiera nachylenia i zmienia charakter na skalny i trudniejszy. Występują tu elementy wspinaczkowe i progi. Nachylenie do 83%, w relacjach pojawiają się informacje o ścianach pionowych i lekko przewieszonych . Na wysokości 6700 m droga schodzi z grani, trawersuje  ok. stu metrów w prawo i wchodzi w płytki kuluar wyprowadzający łukiem od prawej strony kopuły, w kierunku wierzchołka. Od wysokości 6800 m n.p.m. teren wypłaszcza się do ok. 45-50%. Od wysokości 6950 m n.p.m. teren zmienia się na śnieżny. Trasa z Camp 3 do szczytu mierzy ok. 2 km, średnie nachylenie odcinka to 45%, maksymalne 84%. Deniwelacja 1100 m.

 Rysunek 4 Grań zachodnia, widoczne postacie w drodze do kuluaru wyprowadzającego do kopuły szczytowej, http://baskurzynski.blogspot.com/2012/07/chan-tengri-2012-zdjecia.html

Grań zachodnia, widoczne postacie w drodze do kuluaru wyprowadzającego do kopuły szczytowej, http://baskurzynski.blogspot.com/2012/07/chan-tengri-2012-zdjecia.html

Grań zachodnia na wysokości kopuły szczytowej

Grań zachodnia na wysokości kopuły szczytowej

4.3.3. Przebieg Aklimatyzacji
Na naszej wyprawie proces oswajania się z wysokością zaczniemy jeszcze długo przez zobaczeniem szczytu Khana Tengri. Kilkudniowy trekking doliną i lodowcem Inylchek pozwoli na lepszą aklimatyzację niż szybki transport śmigłowcem na 4000 m n.p.m.

Po dotarciu na miejsce Base Camp opuścimy po jednym dniu, a wysuniętą bazę zorganizujemy w Camp 1, gdzie wniesiemy całość lub większość ekwipunku i jedzenia. Z racji zagrożenia lawinowego pominięty zostanie etap wynoszenia depozytów. Przy dobrym samopoczuciu w Camp 1, do Camp 2 wyjdziemy na ciężko, z zapasami na kilka dni. Przy pozytywnym rozwoju sytuacji spędzimy w Camp 2 jeden lub dwa dni, aby dostosować się do wysokości. Jeżeli pogoda i stopień aklimatyzacji pozwolą, pójdziemy do Camp III i tam spędzimy noc.

Po takiej aklimatyzacji zejdziemy z powrotem do Camp 1, zregenerujemy siły i po odpoczynku rozpoczniemy atak szczytowy -> Camp 2 -> Camp 3. W zależności od pogody przez szturmem na grań zachodnią zrobimy aklimatyzacyjny rekonesans do wysokości obozu czwartego (według relacji ok. 6400 m).

4.3.4. Warunki wspinaczkowe

Seraki poniżej obozu drugiego, lodowiec Semienovski, http://baskurzynski.blogspot.com/2012/07/chan-tengri-2012-zdjecia.html


Seraki poniżej obozu drugiego, lodowiec Semienovski, http://baskurzynski.blogspot.com/2012/07/chan-tengri-2012-zdjecia.html

Droga  Pobrebeckiego obejmuje przedział wysokości bezwzględnej ok. 4050-7000 m n.p.m., a więc obejmuje niemal 3000 m w pionie. Na przeważającej długości dominuje teren śnieżny i śnieżno lodowy. Dopiero od Camp 3 właściwa zachodnia grań Khan Tengri nabiera skalnego charakteru.  Większość trudnych technicznie odcinków jest zabezpieczona linami poręczowymi. Dotyczy to zarówno seraków, ścianek lodowych, jak i samej grani szczytowej od 6000 do 6800 n.p.m.. Wspinanie się przy pomocy lin integralnie związane jest ze specyfiką zdobywania tego szczytu.

Droga pomiędzy poszczególnymi obozami ma charakter względny i jest związana ze specyfiką metamorfozy lodowca i opadów śniegu. Z opisów wynika, że co kilka dni mniejsze odcinki mogą ulec zmianie na skutek łamania się mostów śnieżnych i otwierania szczelin. Procesy te przybierają na sile w okresie połowy sierpnia, kiedy poziom śniegu zbliża się do swojego minimalnego stanu. Regułą jest właściwie całkowita modyfikacja przebiegu  drogi w końcowym okresie sezonu, w stosunku do trasy z początku lipca.  

Grań zachodnia z naniesioną drogą, http://fenrizdark.narod.ru/tan_09/R44_15.jpg

Grań zachodnia z naniesioną drogą, http://fenrizdark.narod.ru/tan_09/R44_15.jpg

Opady śniegu w rejonie Tien-Shanu są częste i powodują zasypywanie śladów i wzrost zagrożenia lawinowego. Po dużych śnieżycach zalecane jest przeczekanie dnia przed próbą przechodzenia odcinka pomiędzy Camp 1 i Camp 2. Camp 2 jest narażony na lawiny stosunkowo rzadko, ale jako położony u podnóża potencjalnie niebezpiecznego stoku (ok. 45 stopni) po długich opadach śniegu nie wydaje się bezpieczny do biwakowania. Częste śnieżyce powodują, iż zostawianie w namiotu na kilka dni w Camp 2 i Camp 3 jest niezalecane, ze względu na ryzyko zasypania. Wymusza to konieczność wychodzenia do góry z całym bagażem na plecach.

Obiektywne trudności akcji górskiej można zminimalizować relatywnie wczesnym terminem wyprawy. Koniec lipca to czas kiedy droga jest już przetarta, liny poręczowe założone, ale lodowiec pozostaje jeszcze w dobrej kondycji, szczeliny są wąskie i mosty stabilniejsze, niż w terminie późniejszym. Taki wczesny termin gwarantuje również lepszy stan lin poręczowych, które powinny być jeszcze w dobrej kondycji i gwarantować bezpieczeństwo wspinaczki. Khan Tengri należy do szczytów, gdzie drogę pokonuje się głównie w porze nocnej. Szczególnie odcinek pomiędzy Camp 1 i Camp 2 koniecznie trzeba przemierzyć nocą lub wczesnym rankiem.

Atak szczytowy według agencji turystycznych zajmuje 8-10 h. Zgodnie z relacjami  zdobycie wierzchołka nie później niż o 14stej daje czas na swobodne zejście do Camp 3. Wiąże się to z koniecznością bardzo wczesnego wyjścia na atak szczytowy, w okolicach 4 rano. Późniejsze wyjście i tym samym zdobycie szczytu wiąże się z zagrożeniem przymusowego biwaku lub powrotem nad ranem co skutkuje niemal pewnymi odmrożeniami. Od przełęczy grań jest stosunkowo łatwa i niezbyt nachylona. Trudności techniczne zaczynają się od małego wypłaszczenia na 6400 m , gdzie niektórzy rozkładają Camp 4. Zgodnie z tymi relacjami, aż do tej wysokości efektywne jest poruszanie się z kijkami teleskopowymi, powyżej z powodu nastromienia trzeba dobrze operować krótkim czekanem.

4.3.5. Trudności drogi

Droga południowa jest łatwiejsza technicznie od swojej północnej odpowiedniczki. Niestety ciągnie to za sobą większe prawdopodobieństwo natrafienia na niebezpieczeństwa obiektywne do których zalicza się lawiny, niemal codziennie spadające z położonego w sąsiedztwie Piku Czapajewa, seraki i szczeliny lodowcowe. Drogę do Camp 2 trzeba pokonywać jeszcze przed świtem, aby zminimalizować ryzyko lawinowe. Lodowiec, którym wiedzie droga jest stosunkowo stromy (nachylenie rzędu 30-40%) i podlegający ciągłym przekształceniom, dlatego nieraz w ciągu kilku dni położenie drogi potrafi się zmienić. W trudniejszych odcinkach lodowca i grani szczytowej przewodnicy na początku sezonu zakładają poręczówki.

Seraki na drodze do Camp 2

Seraki na drodze do Camp 2

Trudności techniczne drogi południowej zaczynają się na grani szczytowej, gdzie teren zmienia się na skalny i skalno lodowy. W początkowym odcinku grani,  od strony kazachskiej występują nawisy, które trzeba uważnie omijać. Od wysokości 6400 m n.p.m. droga przybiera wspinaczkowy charakter, z nachyleniem do 85% i tworzy liczne progi, które trzeba pokonać na linach poręczowych. Według opisów, najtrudniejszym odcinkiem jest skalna grań, nad kuluarem wyprowadzającym na szczyt . W relacjach spotyka się częste narzekanie na stan lin poręczowych, które założone na początku sezonu, z czasem ulegają zużyciu i nie zapewniają bezpieczeństwa. Ma to znaczenie przede wszystkim przy zejściu, kiedy za ich pomocą trzeba wykonywać liczne zjazdy przez progi skalne.

Góry Tien-Shan charakteryzują się ponadto niestabilną pogodą, która pozwala tylko na krótkie okna aury odpowiedniej na zdobycie szczytu. Khan Tengri to najbardziej wysunięty na północ siedmiotysięcznik, dlatego okolica należy do stosunkowo zimnych. Zwiększa to ryzyko odmrożeń. Kapryśna aura utrudnia również orientację. Gdy śnieg zasypie ślady, trudno jest znaleźć właściwa drogę przez labirynty seraków i szczelin. W wypadku ograniczonej widoczności na grani szczytowej, w odpowiednim kierunku prowadzą liny poręczowe. Trudności nawigacyjnie zaczynają się w łatwiejszym terenie. W wielu relacjach spotyka się opis problemów ze znalezieniem Camp 3, po zejściu na przełęcz.

 

3 Poręczówki na grani szczytowej, http://baskurzynski.blogspot.com/2012/07/chan-tengri-2012-zdjecia.html

 


Poręczówki na grani szczytowej, http://baskurzynski.blogspot.com/2012/07/chan-tengri-2012-zdjecia.html

4.3.6. Możliwości odwrotu    
W przypadku załamania się pogody lub nieszczęśliwych wypadków zdrowotnych, konieczny może okazać się wcześniejszy odwrót z ataku szczytowego. Na grani zachodniej odwrót jest możliwy właściwie z każdej wysokości. Nie występują tu trudności techniczne możliwe do pokonania tylko w jedną stronę. Liny poręczowe umożliwiają asekurację podczas odwrotu.

W razie niepowodzenia ataku szczytowego zejście z wierzchołka Khan Tengri z powodu lin poręczowych w normalnych warunkach nie powinno sprawiać problemów. Trzeba wziąć jednak pod uwagę osłabienie organizmu długim wysiłkiem i wysokość, co stanowi istotne zagrożenie dla potencjalnych zdobywców. Według źródeł internetowych  zejście  przy dobrym stanie lin poręczowych może zająć nawet do 3 godzin. Biorąc pod uwagę opinie o kiepskiej ich jakości, które przytaczałem wcześniej, czas ten może wydłużyć się kilkukrotnie, kiedy zaufanie linie poręczowej może być niebezpieczniejsze od zejścia na własnych siłach i korzystaniu z poręczówek tylko dodatkowo. Odcinek do Camp 1, analogicznie do drogi w górę, należy pokonywać w porze nocnej.

4.4. Droga alternatywna
Poza drogą Pogrebeckiego, na Khan Tengri prowadzi drugi wariant klasyczny, od północy. W skali rosyjskiej droga ta oceniana jest na 5B, a więc trudniejsza od południowej, chociaż bezpieczniejsza . Na drodze północnej zminimalizowane są czynniki obiektywne w postaci lawin. Base Camp na lodowcu Inylchek północny, zlokalizowana jest na wysokość 4200 m n.p.m., na terytorium Kazachstanu. Tym samym do przebywania w bazie niezbędna jest kazachska wiza. Trasa wiedzie granią Piku Czapajewa i prowadzi przez dwa obozy pośrednie – Camp 1 (4800 m n.p.m.) i Camp 2 (5600 m n.p.m.). Następnie przez tzw. „czarne skały” wprowadza na szczyt Piku Czapajewa i wąską granią schodzi na przełęcz. Camp 3 łączy się już z drogą północną. Wyżej prowadzi analogicznie – granią zachodnią. Trudniejsze odcinki trasy są zaporęczowane. Jest to alternatywa droga wejścia na szczyt, która jednocześnie może stać się drogą zejściową w przypadku niemożności bezpiecznego zejścia drogą Pogrebeckiego.

Schemat drogi północnej przez Pik Czapajewa

Schemat drogi północnej przez Pik Czapajewa

5. Kosztorys

Z uwagi na nasze ograniczone możliwości finansowe oraz preferowany styl podróżowania ograniczamy korzystanie z usług komercyjnych agencji do niezbędnego minimum. Dodatkowo redukujemy koszty wyprawy dzięki pomocy naszych polskich przyjaciół mieszkających w Kirgistanie. Przy obliczaniu poszczególnych wydatków opieramy się na własnych doświadczeniach z wyprawy na Pik Lenin oraz informacji uzyskanych od uczestników poprzednich wypraw.
- Przelot Warszawa – Bishkek – Warszawa - 1800zł x 4 = 7200zł
- Przejazd Bishkek – Karakol  - Biszkek  - 300zł x 4  = 1200zł
- Przejazd Karakol – Baza Mayda Adir – 1050zł ( wynajem jeepa) x 2 = 2100zł
- Pozwolenia na przebywanie w strefie nadgranicznej – 210$ x 4 = 840zł
- Ubezpieczenie (Alpenverein + dodatek powyżej 5000m) – 380zł x 4 = 1520zł
- Apteczka, żele energetyczne, izotoniki w tabletkach – 70zł x 4 = 280zł
- Żywność  (w tym liofilizaty) (22dni) – 500zł x 4 = 2000 zł
- Gaz do palników – 200zł
- Przelot helikopterem w jedną stronę – 750zł x 4 = 3000zł
- Korzystanie z infrastruktury Base Camp – 1000zł x 4 = 4000zł
Całościowy koszt wyprawy dla 4 osób – 25 140zł

6. Kontakt

Oficjalny blog wyprawy: wekhandoit.blogspot.com
Oficjalne konto facebook: https://www.facebook.com/pages/We-Khan-do-it/284072081759102

We Khan do it!

We Khan do it!

Projekt wyprawy w plliku PDF dostępny TUTAJ