Recenzje

Kraina Dżemu i Kraina bez Dżemu, czyli krótka recenzja Chińskiego Maharadży Wojciecha Kurtyki

To nie jest typowa opowieść górska o licznych wyprawach w góry najwyższe. To nie opowieść o swoim dorobku alpinistycznym i osiągnięciach swoich i swoich kolegów. To nie jest również opowieść biograficzna, ani tym bardziej opowieść o chińskich rodach i władcach. To opowieść himalaisty, jednego z najwybitniejszych na całym świecie, który książkę, jedną z dwóch, postanowił napisać o czymś, o czym nikt nigdy by nie pomyślał.

Recenzja książki Góry z dzieckiem

Internet pełen jest relacji z wycieczek górskich z dziećmi czy też bez. Porad, forów, grup dyskusyjnych, blogów. Jednak na dłuższą metę nic nie jest w stanie zastąpić papierowej książki, którą można wziąć ze sobą wszędzie, pokazać dziecku, wspólnie obejrzeć zdjęcia. Razem zaplanować podróż, a nawet wbić do niej pieczątkę ze szczytu, czy schroniska. Zobaczmy co zatem ma nam do zaoferowania przewodnik “Góry z dzieckiem” autorstwa Marleny Woch i dlaczego jest on konkurencyjny wobec wszystkiego tego, co możemy znaleźć w internecie.

Shinrin-yoku. Sztuka i teoria kąpieli leśnych

Szelest ściółki pod stopami, łamiące się gałęzie przy każdym stawianym kroku, szum wiatru, śpiew ptaków, zapach świeżej żywicy, muskający policzki wiatr, głęboko zielone korony drzew. Znasz to uczucie kiedy przechadzasz się po lesie bez konkretnego celu lub podczas wędrówki po górach i twoja skóra napina się, są ciarki, gęsia skórka, radość, nieopisana słowami euforia, a nawet i łzy?

Anatomia Góry

Wraz z początkiem lipca ukazała się książka himalaisty Rafała Froni - „Anatomia Góry”. Choć po tytule można spodziewać się, że czytać będziemy o logistyce działalności w górach najwyższych, obozowaniu, w końcu atakach szczytowych, tak już jego drugi człon „osiem tysięcy metrów ponad marzeniami” sugeruje, iż będzie to książka o człowieku, jego marzeniach i ambicjach w tych najwyższych górach.

Recenzja książki Artur Hajzer - Droga Słonia

Biografia Artura Hajzera - Droga Słonia pióra Bartka Dobrocha wciąga, inspiruje i bawi. Nie jest naszpikowana górską martyrologią, przeciwnie - miejscami jest groteskowa i lakoniczna. Jest z resztą taka, jaką był sam Artur Hajzer. Słoń miał fantastyczne poczucie humoru oraz ogromny dystans zarówno do siebie jak i do otaczającego go świata.