Patronaty

Wracamy na Trylogię

Wyjeżdżamy dziś po raz kolejny na Trylogię. Plan nie jest do końca sprecyzowany. Jeśli pogoda pozwoli chcemy spróbować jeszcze raz Szaty. Po przejściu Barbary wiemy przynajmniej, że się da. Sprzedała nam patenty na to parszywe miejsce choć szczerze powiedziawszy nie dowiedzieliśmy się więcej, niż sami wiemy. Mamy nadzieję, że swiadomość tego, że ten wyciąg jest osiągalny uda nam się przejść całość. Podstawowy problem tkwi w pogodzie, w Wilder leje już od dobrego tygodnia, więc mamy nadzieję, że wogóle wbijemy się w ścianę. W razie jeśli prognozy się nie polepszą ruszymy w stronę Raikonu...

Łukasz Dudek

Teheran welcome to!

Po 31 godzinach od startu z domu dotarlem do Teheranu. Obylo sie bez wiekszych problemow, a stary ukrainski zolnierz napotkany we Lwowie nucacy Va Bank i z rozrzewnieniem wspominajacy 4 pancernych na dlugo pozostanie w pamieci.

Dluzsza przerwe miedzy lotami zaliczylem w Stambule. Miedzynarodowe lotnisko bez kafejki internetowej i sklepu gdzie oprocz alkoholu moznaby kupic wode, lub chociaz moc wyplacic gotowke z bankomatu. Nie dalem za wygrana starajac sie przekonac celnikow zeby wypuscili mnie z lotniska na 5 min do bankomatu na przeterminowana wize turecka . Niestety, jednak tym razem sie nie udalo, chociaz Pani z obslugi, ktora dostaje klucz do bocznych drzwi lotniska i towarzyszy mi w tripie chyba nie swiadczy dobrze o poziomie bezpieczenstwa.

Czytaj więcej...

W Iranie ludzie też czasem znikają

w Iranie ludzie też czasem znikają

Z Teheranu wyruszyłem w głąb Iranu. Pomijając "mały Watykan”, czyli Qom dotarłem do małego miasteczka Kashan gdzie trafiłem na przemiłego taxi przewodnika. Za 15$ spędził ze mną cały dzień oprowadzając po najważniejszych miejscach i zabrał do położonego ok. 40 km dalej Ardestanu.

Czytaj więcej...

Operacja IRAN 2013

Łukasz Nowak po autostopowym wyzwaniu do Stambułu i solowym, zimowym zdobyciu najwyższego szczytu Afryki Północnej rusza w kolejną podróż. Samotna, prawie 3 tygodniowa wyprawa do jednego z najrzadziej odwiedzanych i owianych złą sławą krajów Świata – Iranu. Wyjazd podzielony został na 2
etapy.

Czytaj więcej...

Relacja z wyprawy „Marx Engels 2013”

Relacja z wyprawy „Marx Engels 2013”

Wyjazd do Tadżykistanu miał miejsce 22 lipca, ostateczny powrót do Polski nastąpił 16 sierpnia, z czego pobyt w górach trwał  17 dni.

Czytaj więcej...

Koniec wyprawy na szczyt Marks Engels

Wyprawa Marks Engels 2013 niestety dobiegła końca i bezpiecznie wszyscy wrócili do kraju. Niestety nie udało się nam zrealizować głównego celu wyprawy, wejście na szczyt K. Marksa (6723 m), jednak Uczestnicy zrobili dobre rozpoznanie terenu, co w znaczniej mierze ułatwi im dokończenie wytyczonego celu w następnym podejściu. Póki co czekamy na pełną relację i materiał fotograficzny.

marx-engels-2013

Południowy filar Szchary (5120m. n.p.m.)

Ostatecznie do Gruzji lecieliśmy w sześć osób, z czego cztery miały się wspinać a dwie - pozostać w bazie. Zespół wspinający składał się z Zuzy Banaś, Krzyśka Nosala, Pawła Kosa i Andrzeja Żaka. Bazą mieli opiekować się Jacek Malinowski i Ania Magiera. Wszystko zostało dopięte na ostatni guzik i dnia 23.07 pojechaliśmy na lotnisko. Ja z Zuzą dotarliśmy pierwsi i tam oczekiwaliśmy na resztę ekipy.

Czytaj więcej...

Relacja z przejścia End Of Silence

Udało się!!! Pierwsze uczucie to ulga i radość, że już po wszystkim. Podczas przejścia było sporo chwil zwątpienia i strachu o końcowy sukces ale dzięki temu radość była naprawdę wielka. Podczas czterodniowego resta zastaliśmy się okrutnie. Jedyny nasz rozruch to zwiedzanie Monachium i wizyty w Getränkemarkt w celu uzupełnienia zapasów żelów energetycznych :) 

Czytaj więcej...

Polskie ślady w Iranie i cała prawda o couchsurfingu

Trasa wyjazdu – jest, lista must see – jest, sprzet kupiony, ale co z zakwaterowaniem? Hosteli brak, hoteli jak na lekarstwo i koszmarnie drogie. Kwatery prywatne bez łazienki zaczynają się od 15$ za noc. Szybka decyzja – namiot, ale co w dużym mieście? Przecież nie rozbije karawany na skwerku do wyprowadzania psów. Ostatnia sensowna opcja, do której przyznaje nie bylem nigdy przekonany był couchsurfing. Nasłuchałem się od znajomych trochę opowieści o dwuznacznych propozycjach, jednak postanowiłem spróbowac.

Czytaj więcej...

Konkurs Fotograficzny "Górski Kalendarz"

male dolomity

Popularne

Blogi

FundacjaTOPR 271x62_v1

TOPR SystemMonitoringuPogody_271x62

Zagrożenie Lawinowe w Tatrach

Statystyki

  • Artykułów: 10143
  • Odsłon artykułów: 28473876

';