Patronaty

Łukasz Dudek i Jacek Matuszek przeszli End of Silence 8b+!

Póki co wiemy tylko tyle, że się udało - ale to przecież nie mało :) Czekamy na powrót chłopaków i świeżą relację z przejścia, którą mamy nadzieje, że zamieścimy już dzisiaj. Póki przypominamy, że Łukasz Dudek i Jacek Matuszek planują w tym roku przejść 3 najtrudniejsze skalne drogi Alp, które tworzą razem Alpejską Trylogię... Pierwszy rozdział trylogii uznajemy za zamknięty...

Czytaj więcej...

Oświadczenie zespołu w sprawie ostatnich wydarzeń

Dnia 27.07 (sobota) około godziny 19 czasu lokalnego, kolega Andrzej odpadł podczas pokonywania zapewne ostatniego wymagającego wyciągu  podczas drugiego dnia wspinaczki. Wyrwał jeden z przelotów i odbył lot około 80 metrów. Lot byłby dłuższy, ale w jedną z żył zaplątały się  czekany odpadającego. Już w pierwszych metrach odpadnięcia stracił przytomność, odzyskał ją po około 5-10 minutach, zanim dojechał do  niego kolega z zespołu. Zespół podjął szybką i skuteczną akcję autoratowniczą, podczas której utrzymywał stały kontakt radiowy z bazą  poniżej lodowca. Podczas trzech zjazdów osiągnięto niewielkie śnieżne żeberko, które przedstawiało perspektywy na rozbicie dwóch namiotów. Z  powodu znacznego nastromienia terenu i późnej godziny, utrudniającej ocenę sytuacji - zespoły pozostały wpięte do liny poręczowej,  umocowanej na stanowisku około 10m wyżej.

Czytaj więcej...

Akcja się opóźnia...

Na wyjście w ścianę musimy poczekać. Po 2 dniach restu przyszedł front który ma potrwać do jutra wieczór. Atak odbędzie się dopiero w niedzielę z samego rana. Oby ściana zdążyła przeschnąć bo to ostatni dzień działalności na tym tripie.

6R5A4623-m

Ruszamy ponownie!

Jutro ponownie wyruszamy na nasz projekt. Cel jest jasny i klarowny: End of silence 8b+. Po ostatnim pobycie w Wilder Kaiser i powrocie z Szat na tarczy zdecydowaliśmy się na rekonesans na drodze Hubera. Plan jest taki by jutro dotrzeć na parking, zrobić przepak i ruszyć pod ścianę z zamiarem kimania pod nią...

Czytaj więcej...

Czas na ostateczne starcie!

Wczorajszy dzień nie przyniósł innych atrakcji prócz wspinaczkowych. Po dniu resta ponownie uderzamy do góry. Tym razem nie podchodzimy dzień wcześniej - brakło czasu, a miejscowe piwne specjały skutecznie nas rozleniwiły. Wstajemy o 5 rano i ciśniemy bezpośrednio pod ścianę. Pierwsze 5 wyciągów przechodzimy bez emocji, czysta formalność. Na kolejnym 7c+ Jaca po raz pierwszy nie odpada. Ja szybko uporałem się z kolejnym lotnym 7b i jesteśmy na stanie startowym do 8b...

Czytaj więcej...

Dzisiaj rano śmigłowiec przetransportował całą szóstkę do Mesti

Info od zespołu: Jesteśmy bezpieczni w Hortekt w Mesti. Wszyscy ok. Odbierzemy obóz i jedziemy do Tbilisi na badania. Na lotnisku z gruzińską gościnnością przywitano nas szampanem. Teraz chyba czas najwyższy na wakacyjną część wyjazdu.

Akcja ratunkowa

Info od zespołu: "Śmigłowiec przyleciał z Tbilisi do Mesti. Jutro o 6 rano próbuje nas podjąć. W przypadku kiepskich warunków podejmuje tylko Żaka , a reszta ekipy zjeżdża normalnie. Wszyscy czują się dobrze, mimo że śpiwory coraz bardziej mokre "

Chrzest górski...

Wczoraj (niedziela) przeżyliśmy chrzest górski. Będąc w ścianie dopadło nas to czego zawsze chcieliśmy uniknąć. Burza która przetoczyła się przez całą dolinę zmasakrowała nas doszczętnie... Wyjście w ścianę rozpoczęło się dzień wcześniej od podejścia pod kolebę w której mieliśmy spędzić noc. Już podczas marszu czuliśmy, że łydka nam się zgina. Czas dojścia skrócił się o 40 minut w porównaniu do próby sprzed 3 tygodni. Wieczorną atrakcją miały się stać 2 puszki Paulanera łapczywie przez nas wypite po trudach podejścia.

Czytaj więcej...

Konkurs Fotograficzny "Górski Kalendarz"

male dolomity

Popularne

Blogi

FundacjaTOPR 271x62_v1

TOPR SystemMonitoringuPogody_271x62

Zagrożenie Lawinowe w Tatrach

Statystyki

  • Artykułów: 10143
  • Odsłon artykułów: 28474568

';