Ubezpieczenie

app2U – tak nazywa się nowy produkt ubezpieczeniowy wprowadzony na rynek przez Europa Ubezpieczenia

Bardzo fajne rozwiązanie zostało zaprezentowane przez PZU (po konsultacjach z TPN). Pojawiła się mianowicie możliwość wykupienia ubezpieczenia górskiego, które chroni turystę zarówno po polskiej jak i po słowackiej stronie. Istotne bardzo jest to, że pokrywa ono koszty akcji ratunkowych słowackich służb przy użyciu śmigłowca.

Zdrowie nasze i bliskich nam osób to podstawa, dlatego oprócz standardowego ubezpieczenia w NFZ (na które odprowadzana jest przez nas lub przez pracodawców składka zdrowotna warto wykupić ubezpieczenie dodatkowe, czyli tzw. pakiet medyczny, samodzielnie albo podpowiedzieć takie rozwiązanie swojemu pracodawcy. Co warto wiedzieć o takim pakiecie i co trzeba zrobić, żeby znaleźć ofertę idealnie dostosowaną do swoich potrzeb, szczególnie pod kątem finansowym?

„Prośby środowiska górskiego i wspinaczkowego zostały wysłuchane, dzięki temu świetne ubezpieczenie (Szlaki bez Granic) stało się jeszcze świetniejsze. (…) Obecnie chroni także podczas wspinaczki sportowej na sztucznych ściankach. Gdzie uprawiamy sport, trenujemy, uczymy się, zażywamy rekreacji” – pisze Grzegorz Gawlik, członek Outdoor Team na swojej stronie.

- Zakres terytorialny pozostał bez zmian: Polska plus pas przygraniczny - aż 30 km w głąb krajów sąsiadujących z Polską. A na przykład na Słowacji, gdy nie mamy ubezpieczenia, pokrywamy wszystkie koszty akcji ratowniczej z własnej kieszeni – podaje Gawlik. - Polisa Szlaki bez Granic obejmuje: koszty poszukiwań i ratownictwa, koszty leczenia, koszty transportu do kraju (gdy zdarzy się wypadek poza polską granicą), assistance (np. pomoc tłumacza czy psychologa).

Ubezpieczenie zawiera tzw. NNW. W polisie Szlaki bez Granic funkcjonuje ubezpieczenie OC.

ubezp2603
fot. archiwum Portalu Górskiego

Więcej informacji na ten temat dostępnych jest TUTAJ. 

Źródło: http://www.grzegorzgawlik.pl

Ostatnio natknąłem się na bardzo interesującą rozmowę z naczelnikiem TOPR – Janem Krzysztofem, o obowiązkowych ubezpieczeniach i o turystach różnej maści (często nieodpowiedzialnych, ale i tych również bardziej doświadczonych). Czy tego typu ubezpieczenia na wypadek górskiej akcji, podobnie jak u Słowaków, są wskazane?