W Tatrach pogoda zachęca do wycieczek.

Mimo to, warto mieć na uwadze fakt, że miejscami jest mokro, ślisko i występuje tam sporo błota. Szczególnie uważać trzeba tam, gdzie robią się długie korki i ciągną popularne „tramwaje” - w rejonie Giewontu, Świnicy, Orlej Perci.
Pamiętajmy, jak zawsze – o niepewnej i gwałtownie zmiennej pogodzie w górach, o tym, że dni są krótsze (ciemno bywa już po 16.00!) i że warto mieć ze sobą jakąś bluzę czy polar, a nawet czapkę – szczególnie bowiem wieczorem robi się już bardzo chłodno i mało przyjemnie.
Najważniejsze jest jednak to, aby ZAWSZE, ale to ZAWSZE zachowywać zdrowy rozsądek i pokorę do gór i do sił natury. Aby swój cel i wszelkie działania były zawsze przemyślane, poparte odpowiednimi umiejętnościami i doświadczeniem.
Z pozostałych informacji:
Mimo obostrzeń wynikających z pandemii koronawirusa, na granicy na Łysej Polanie nie ma w zasadzie żadnej kontroli. Ci, którzy przyjeżdżają bez biletów parkingowych, chcąc iść nad Morskie Oko przejeżdżają przez granicę i zostawiają samochody na parkingu już po stronie słowackiej.
Na granicy w Jurgowie natomiast, do niedawna stała słowacka policja, ale przejeżdżających kontrolowali tylko wyrywkowo. Większość aut zaś przejeżdżała bez zatrzymywania.


Bartek Michalak

Źródła:
http://www.portalgorski.pl/,
https://tpn.pl/,
http://www.topr.pl/
Tygodnik Podhalański.