Warunki

Pomimo, że na niektórych szlakach prowadzi się prace remontowe, są one dostępne. Czekają nas tylko czasem pewne utrudnienia lub zmiany co do organizacji ruchu. Podobnie zresztą jest w całych Tatrach, a sytuacja ta wynika z ostatnich opadów śniegu i deszczu. Co prawda biały puch topnieje, ale tworzy się mnóstwo kałuż i pośniegowego błota. Automatycznie wpływa to na jakość i bezpieczeństwo naszej górskiej „marszruty”.

Po raz pierwszy w tym sezonie (a przypomnijmy, że to dopiero połowa października) ogłoszono w Tatrach I stopień zagrożenia lawinowego. W innych górach zresztą też spadło trochę śniegu. Ponoć biało zrobiło się również w Bieszczadach. Oczywiście, zapewne wkrótce to wszystko stopnieje, a na prawdziwą zimę przyjdzie nam jeszcze poczekać, ale jak to mówią „pierwsze koty za płoty”...

Po obfitych opadach śniegu w górach Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe zdecydowało się wprowadzić I stopień zagrożenia lawinowego.

Aktualne warunki w Tatrach są bardzo niekorzystne. Pada – deszcz, a nawet śnieg – i to zarówno wysoko jak i w strefie reglowej. Jest ślisko. Łatwo więc o poślizgnięcie i kontuzję. Aby złamać lub zwichnąć nogę wystarczy ułamek sekundy nieuwagi. A kontuzja? Ta niekiedy goi się kilka tygodni, a nawet dłużej. Dodatkowo – gęsta mgła i niski pułap chmur (szczególnie w tych wyższych partiach) utrudniają orientację i łatwo się zagubić, pobłądzić oraz natrafić na bardzo niebezpieczny teren.

W niedzielę o godz. 00.30 ratownik pełniący dyżur nocny w CSR otrzymał zgłoszenie od turystów ze schroniska na Markowych Szczawinach, którzy idąc z Pilska w stronę Babiej Góry stracili kontakt z trzema uczestnikami wyprawy mniej więcej w momencie, kiedy poszukiwani mężczyźni byli w rejonie żółtego szlaku biegnącego przez Słowację na Przełęcz Jałowiecką (omijającego szlak na Mędralową).

Podkategorie