Z Kingą Baranowską przy kawie n.p.m.

Kategoria: Kultura / Festiwale

Napisanie obiecanej relacji z tak niezwykłego spotkania okazało się dla mnie trudne. Jako wieloletni kibic mam utrudnione zadanie oddzielenia himalajskich faktów od całej reszty.

Chodzi o to, że pani Kinga mistrzowsko opowiada o swoich ukochanych Himalajach i prezentując kolejne zdjęcia z wypraw, często wprowadza dygresje bardzo daleko wykraczające poza fakty sportowe, czy anegdoty związane z organizacją wypraw, albo z przygodami koleżanek i kolegów w górach wysokich.

Z Kingą Baranowską przy kawie n.p.m.Z Kingą Baranowską przy kawie n.p.m.

O ile informacje na tematy techniczne, daty i statystyki można znaleźć w Internecie i w prasie, o ile wiadomo, że Kinga Baranowska weszła na dziewięć ośmiotysięczników, gwarantując sobie tym samym pozycję najlepszej polskiej himalaistki, o ile wiadomo, że kilka wypraw nie zakończyło się wejściem szczytowym i że zawsze przyczyną „wycofu” były warunki pogodowe i zdrowy rozsądek p. Kingi, o tyle trudno jest opisać osobiste refleksje i przemyślenia Prelegentki, jakie wiążą się z jej himalajską pasją. Jest to  bowiem materia bardzo osobista, subtelna i precyzyjnie skonstruowana na doświadczeniach i obserwacjach, które nie każdemu są dane. Dlatego wszelka zewnętrzna interpretacja grozi spłyceniem i zbanalizowaniem tego przekazu. Z wielką przyjemnością przeczytałbym książkę napisaną przez p. Kingę, gdyby takowa kiedyś się pojawiła.

Z Kingą Baranowską przy kawie n.p.m. Z Kingą Baranowską przy kawie n.p.m.

Spotkanie w zakopiańskiej kawiarni było bardzo kameralne, od samego początku zapanowała atmosfera podobna w swoim klimacie do wieczoru wśród znajomych w schronisku, kto choć raz to przeżył, to zrozumie. Bywałem na wielu spotkaniach z Kingą Baranowską i to jest trochę tak, jak z chodzeniem na koncerty ulubionego zespołu – ten sam zespół gra te same piosenki, ale każde wydarzenie jest inne. Podobnie jest tutaj. Osobowość, narracja i ekspresja pani Kingi zniewalają publiczność, czego wyrazem było podsumowanie dwugodzinnego spotkania, poczynione na zakończenie przez właścicielkę kawiarni STRH, która stwierdziła, że jak dotąd w całej historii lokalu nigdy nie było imprezy, podczas której byłoby tak cicho. Potem był aplauz i bisy, czyli dodatkowe historie z kolejnych gór, wręcz wymuszane na pani Kindze przez zachwycone audytorium. Najlepsze są spotkania, to te w kameralnym gronie, chociaż i te z kilkusetosobową widownią są niezmiernie interesujące. Osobiście jednak wolę kameralne, takie jak w kawiarni STRH. I gorąco zachęcam miłośników gór do udziału w kolejnych, jakie z pewnością ktoś kiedyś zorganizuje.

Z Kingą Baranowską przy kawie n.p.m. Z Kingą Baranowską przy kawie n.p.m.

Wszelako, spotkanie z panią Kingą odbyło się przy tytułowej „Kawie n.p.m.”. Tytuł nie jest przypadkowy, gdyż pośród kilku metod parzenia kawy w domu, prezentująca metody uzyskiwania wspaniałego naparu pani Kasia Bilska, zaprezentowała również metodę, nazwijmy ją – biwakową. W ruch poszedł typowy palnik butanowy i kawiarka, czyli to, co wytrawni turyści zawsze mają przy sobie na dłuższych wyjazdach. Dobrze zaparzona, smaczna kawa w górskim plenerze nie ma sobie równych, gdy można odpocząć po podejściu i rozkoszować się smakiem napoju równocześnie kontemplując piękno gór dokoła. Jako zupełny laik nie podejmuję się opisu metod parzenia kawy, gdyż w moich oczach wszystko to graniczy z alchemią, ale Zainteresowani znajdą niezbędne informacje poprzez wpis http://dajspokoj.com/zakochaj-sie-w-kawie/ na blogu pani Kasi.
Jak to wpisała w swoim poście Kinga Baranowska: „Kawa nad poziomem marzeń - przepyszna. A przede wszystkim w dobrej, klimatycznej atmosferze ”.
Co, niniejszym, potwierdzam. Z całym przekonaniem.

Z Kingą Baranowską przy kawie n.p.m. Z Kingą Baranowską przy kawie n.p.m.

Prezentacja „Woda - życiodajna substancja” stanowiła interesujący opis obiegu wody w środowisku globu, autorem był pan Apoloniusz Rajwa - meteorolog, Przewodnik Tatrzański, grotołaz i miłośnik gór, sędziwy przedstawiciel pokolenia, które naprawdę jeszcze eksplorowało Tatry, a zwłaszcza ich podziemny świat. Pan Apoloniusz ma 82 lata i jest w wyśmienitej formie. Prezentacja obejmowała m.in. bardzo interesujący watek opisujący rozmaite rodzaje chmur, wielce przydatne dla przewidywania pogody w górach.

29  kwietnia 2016, kawiarnia STRH, Zakopane, Krupówki 4a

tekst i foto Michał Pyka

 Z Kingą Baranowską przy kawie n.p.m. Z Kingą Baranowską przy kawie n.p.m.

Z Kingą Baranowską przy kawie n.p.m. Z Kingą Baranowską przy kawie n.p.m.

Z Kingą Baranowską przy kawie n.p.m.Z Kingą Baranowską przy kawie n.p.m.

Z Kingą Baranowską przy kawie n.p.m.Z Kingą Baranowską przy kawie n.p.m.

Z Kingą Baranowską przy kawie n.p.m.Z Kingą Baranowską przy kawie n.p.m.

Z Kingą Baranowską przy kawie n.p.m.Z Kingą Baranowską przy kawie n.p.m.

Z Kingą Baranowską przy kawie n.p.m.Z Kingą Baranowską przy kawie n.p.m.

Z Kingą Baranowską przy kawie n.p.m.Z Kingą Baranowską przy kawie n.p.m.

Z Kingą Baranowską przy kawie n.p.m.Z Kingą Baranowską przy kawie n.p.m.

Komentarze

  • Brak komentarzy...

    Dodaj komentarz


    Konkurs Fotograficzny "Górski Kalendarz"

    male dolomity

    Popularne

    Blogi

    FundacjaTOPR 271x62_v1

    TOPR SystemMonitoringuPogody_271x62

    Statystyki

    • Artykułów: 7509
    • Odsłon artykułów: 20587449
    
    ';